CHRISTOPHER LLOYD CHĘTNY NA CZWARTĄ CZĘŚĆ 'BACK TO THE FUTURE'

Im bliżej do Dnia Przyszłości, tym ciekawiej robi się w świecie "Back to the Future".    Co raz jesteśmy zaskakiwani nową, jeszcze ciekawszą informacją. I oto kilka dni temu dziennikarz “The Hollywood Reporter”, podczas wywiadu z Christopherem Lloydem, zadał mu pytanie, którego wszyscy mogliśmy się spodziewać - czy zagrałby w kolejnej części "Powrotu do Przyszłości"! 
Aktor, który znany jest z tego, że przynajmniej raz w roku wciela się w postać szalonego doktora Emmetta Browna w reklamach czy to w innych akcjach promocyjnych, powiedział, że z wielką chęcią wróci do roli, którą uwielbia. Dodał, że jeśli Robert Zemeckis, Bob Gale, Michael J. Fox, Lea Thompson, Tom Wilson i reszta ekipy będą chcieli raz jeszcze przenieść się w czasie, zrobi to razem z nimi - bez chwili zawachania! 
"Z wielką chęcią wcieliłbym się ponownie w Doca, bez dwóch zdań. Ciężko jednak wpaść na pomysł oferujący kinowe emocje na poziomie całej trylogii. Scenarzyści mieliby zatem twardy orzech do zgryzienia, musieliby bowiem stworzyć nową historię pełną takiej samej pasji, intensywności i akcji jak poprzednie odsłony trylogii. Jest to jednak wykonalne, wszak nigdy nic nie wiadomo…” - powiedział Lloyd.
Do tego, aktor jest przekonany, że Michael J. Fox również wystąpiłby po raz kolejny w roli Marty'ego.
"Myślę, że choroba Parkinsona nie byłaby żadną przeszkodą, a Michael z wielką klasą powróciłby do swojej roli. Nie wyobrażam sobie by kręcąc kolejny sequel zrobiono to bez niego. Chciałbym również by to znów Bob Zemeckis wyreżyserował film, Bob Gale napisał scenariusz i zaangażowała się reszta starej ekipy. I oczywiście ma tam też być DeLorean. To był doskonały wybór dla tego filmu. Wyglądał tak bardzo futyrystycznie".
Christopher Lloyd dodaje, że trudno byłoby zastąpić Foxa w roli McFly, gdyż zagrał on tę postać fenomenalnie. Tych dwóch aktorów, od dziesiątek lat łączy niezwykle silna więź zarówno na planie jak i poza nim. Aktorzy nie szczędzą sobie pochwał i miłych słówek. 77-letni odtwórca roli Doktorka, podziwia młodszego kolegę za odwagę w walce z chorobą oraz dodaje, że to wspaniałe być w towarzystwie tak miłego i inteligentnego człowieka jakim jest 54-letni Michael. Lloyd, nie ukrywa również zdziwienia, że po 30 latach od premiery pierwszej części filmu "Powrót do Przyszłości", film ten wciąż cieszy się tak ogromną popularnością i do dziś przynosi radość kolejnym pokoleniom.
Fani zakochują się w filmach jak dzieci, a następnie przekazują film swoim dzieciom. Ten mechanizm pozwolił trylogii przetrwać.
-
mówi Lloyd.
Aktor nie ukrywa radości, kiedy widzi rzeczy wymyśone w 1989 roku na potrzeby drugiej części "Back to the Future" i wizji filmowej przyszłości, a które teraz są w użytku codziennym. To przykład tego, że przyszłość staje się naszą teraźniejszością.      "Powrót do Przyszłości" znów stał się tematem numer jeden na ustach milionów ludzi na całym świecie, gdyż wielkimi krokami zbliża się dzień 21 października 2015 roku, do którego przenieśli się główni bohaterowie filmu w drugiej części. Zatem spodziewać się możemy kolejnych niespodzianek związanych z tą kultową serią. Jednym ze smaczków dla miłośników trylogii jest fakt, iż Christopher Lloyd wcielił się ponownie w postać Doca na potrzeby dodatków do nowego wydania "Powrotu do Przyszłości" na DVD i Blu-Ray. Ten człowiek po prostu nie potrafi rozstać się z postacią, która przyniosła mu sławę i kult na całym świecie. Można więc śmiało stwierdzić, że Lloyd i Brown to ta sama osoba. 

Back to the Future - Doc Brown Saves The World - Teaser

Obserwując to co się dzieje, mimowolnie powstaje w sercu nadzieja, że może jednak powstanie coś nowego pod szyldem "Back to the Future". I choć do tej pory twórcy stoją nieugięcie na swoim, to wiele wskazuje na to, że przyszłość tej sprawy może być dosyć ciekawa. Jak będzie? Zobaczymy. Nigdy nie wiadomo jakie niespodzianki szykuje nam los.

Michał Skrzypczak

Kreator stron internetowych - przetestuj