DOKTOREK POWRÓCIŁ?

Targi CES to jedno z ważniejszych wydarzeń w branży technologicznej. Co roku do Las Vegas zjeżdżają tysiące wystawców, dziesiątki tysięcy dziennikarzy i analityków. W tym roku w targi włączono także obchody 120. rocznicy marki Gibson. Jednak niespodzianki dla miłośników „Powrotu do Przyszłości” nie spodziewał się chyba nikt. 
Podczas głównego dnia targów nagle pojawił się samochód DeLorean, z którego chwilę później w obłoku białego dymu wysiadł sam… Christopher Lloyd w roli doktora Emmetta Browna, trzymając w ręku gitarę Gibson ES-345. Taką samą, na jakiej grał Marty McFly w filmie „Powrót do Przyszłości”! Choć DeLorean był stylizowany na wehikuł czasu to jednak gwiazdor spóźnił się na targi o całe 15 minut. Nikt na to nie patrzył i aktor został przyjęty bardzo entuzjastycznie przez tłum wielbicieli. Lloyd chętnie pozował do zdjęć m.in. w futurystycznych okularach firmy Google.
Potem przeszedł na scenę i nie trzymając się scenariusza prowadził targi czym bardzo zaskoczył publiczność. Wiele razy też wypowiadał swoje kultowe powiedzonko „Great Scott!”. Powiadomił także wszystkich o tym, że wystąpił gościnnie w kilku odcinkach „The Michael J. Fox Show”, które pojawią się na antenie wiosną. Początkowo to Michael J. Fox miał pojawić się na targach. Jednak stał się nieosiągalny dla Gibsona. Lloyd niestety opuścił targi piechotą, a nie latającym DeLoreanem. Na takie samochody musimy poczekać jeszcze przynajmniej rok. A może, któryś uczestników CES 2015 zaprezentuje światu taki wynalazek? Miejmy nadzieję.
To był kolejny powrót „Powrotu do Przyszłości”!

Michał Skrzypczak

Kreator stron internetowych - przetestuj